Naszą witrynę przegląda teraz 124 gości 




Skup nieruchomości, płacimy gotówką













..::Reklama::..
Nie ma kina jest cyrk

Nie ma kina jest cyrk

 W Mikołowie najtwardszym materiałem budowlanym jest urzędniczy beton. Od trzech lat trwają starania, aby na obrzeżach śródmieścia, na terenach byłej papierni, wybudować nowoczesną galerię handlowo-usługową z kinem. W tym czasie inwestor zdążył już wybudować na Śląsku trzy podobne obiekty.

Co traci Mikołów i generalnie cały powiat? Inwestycję wartą ponad 60 mln zł, 200 miejsc pracy i milion złotych podatków rocznie. Tracą też mieszkańcy. W galerii, oprócz sklepów, biur i gastronomii, miało powstać także kino. Pomysł na zagospodarowanie starej papierni przy ul. Rybnickiej 5 pojawił się w 2014 roku. Poprzedni burmistrz dał zielone światło. Podobno, Marek Balcer obiecał inwestorowi nawet tytuł honorowego mikołowianina, jeżeli uda mu się zburzyć pusty, bezużyteczny i zrujnowany zakład, stwarzający zagrożenie dla życia, który obok gmachu po byłej komendzie policji, stał się symbolem gospodarczej bezradności i bierności władz miasta. Stanisław Piechula, po zwycięskich wyborach, nie wycofał decyzji poprzednika.

Papiernia była stara, ale nie na tyle, aby wziął ją w obronę wojewódzki konserwator zabytków.  

Budynek został wyburzony. Henryk Dobrzyński i Grzegorz Bartniczek, właściciele terenu, szybko dogadali się  z inwestorem, budującym nowoczesne i estetyczne galerie handlowe. Ten z kolei zawarł wstępne porozumienia z firmami, które chcą uruchomić usługi w Mikołowie. Finansowo i organizacyjnie wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Brakuje tylko jednego. Dobrej woli ze strony samorządu. W miejskich planach ta część miasta przeznaczona jest pod działalność przemysłową. Aby powstał nowy obiekt, trzeba zmienić kwalifikację terenu z uciążliwego przemysłu na działalność przyjazną dla centrum Mikołowa (handel, usługi, mieszkania). - W maju 2015 roku została podpisana przedwstępna umowa sprzedaży. Byłem przekonany, że kolejne czynności administracyjno-prawne będą tylko formalnością. Tymczasem władze zachowują się tak, jakby im nie zależało na inwestycji, która przyniesie nie tylko pieniądze do budżetu, ale podniesie także standard Mikołowa - mówi Henryk Dobrzyński. - Robimy, co możemy, aby przyspieszyć procedury, ale dla tej inwestycji musimy zmienić studium. Radni zgodzili się na to i zadanie zostało już zlecone. Kiedy zmienimy studium, to będziemy jeszcze musieli zmienić plany miasta w tym miejscu, co zresztą już robimy. Niestety trwa to długo, ponieważ trzeba uzyskać jeszcze szereg opinii i uzgodnień. Zresztą zmieniamy plany dla wszystkich ludzi w mieście, a niektórzy czekają na to ponad 14 lat - mówi Stanisław Piechula, burmistrz Mikołowa. Inwestor zaproponował nawet miastu, że skoro jest problem, to pomoże w pracach planistycznych. Ofertę odrzucono. Samorządowcy chcą to zrobić swoimi siłami.

Sytuacja jest - delikatnie mówiąc - dziwna.  

W polskich realiach, biurokracja i przeciąganie formalności nie są czymś niezwykłym. Dotyczy to nie tylko Mikołowa, ale całej administracji publicznej. Samorządowcy czasami jednak dostają wiatru w żagle, zwłaszcza kiedy pojawia się szansa na dużą i atrakcyjną inwestycję. Na rok przed wyborami jest rzeczą bezcenną pochwalenie się mieszkańcom, że na gruzowisku powstanie galeria handlowa z kinem. W Mikołowie, jak widać, takie zachęty nie działają. Formalności toczą się trzeci rok. W tym czasie, inwestor zbudował na Śląsku trzy podobne obiekty, najbliższy w Rudzie Śląskiej, w dzielnicy Bykowina. Należy mieć nadzieję, że także w Mikołowie wszystko potoczy się dobrze. Władze zmienią w końcu plany przestrzenne, a z kupy cegieł i gruzu wyrośnie estetyczna galeria. Możliwy też jest wariant pesymistyczny. Skoro w tym miejscu nadal obowiązuje przemysłowe zagospodarowanie terenu, właściciel może postawić tam np. skład budowlany. To szybka inwestycja i w miarę łatwa kasa do zarobienia. Składowi budowlanemu towarzyszą zazwyczaj inne „atrakcje”: kawalkady ciężarówek, tumany pyłu, hałas. Jeżeli sprawy potoczą się w takim kierunku, pretensje do władz będzie miał nie tylko inwestor, ale sami mieszkańcy. 

Być może tyle trwają procedury, uzgodnienia, opinie itd. Nawet jeżeli to wszystko prawda, to miasto musi zrobić coś, aby tę biurokratyczną machinę przyspieszyć i naoliwić. Bo logika podpowiada, że to nie jest normalne, aby rezygnować z tak ciekawej i dochodowej inwestycji. Poza tym zawsze można postawić inne pytanie: może komuś zależy, aby teren po byłej papierni leżał odłogiem? 

Jerzy Filar 

Źródło :  NASZA GAZETA kwiecień 2017r.

Artykuł w formacie .PDF do pobrania : http://e-laziska.pl/pdf/Rybnicka5_Mikołów.pdf 


..::Reklama::..




Łaziska Górne Ratusz 1936 rok



Noclegi Katowice


..::Reklama::..
  • Lotnisko w Pyrzowicach wśród najmniej spóźnialskich, chociaż rok był ciężki
    W 2018 r. odnotowano największą liczbę zakłóceń lotów w całej Europie. Problemów podczas podniebnych podróży doświadczyli również pasażerowie w Polsce, ale mimo tego Katowice Airport poradziło sobie dobrze.


  • Pasażerka stanęła w obronie Ukrainek, kontroler zrobił jej zdjęcie i groził policją
    KZK GOP wyjaśnia incydent, do którego doszło w autobusie linii nr 831. Kontrolerzy ukarali Ukrainki, które miały bilety, ale najpewniej źle je skasowały. W ich obronie stanęli pasażerowie. - Piszemy skargę, pomożemy Ukrainkom złożyć odwołanie - mówi pani Beata


  • Metropolia chce powołać Fundusz Noblowski. Zajęcia z wybitnymi naukowcami
    Wybitni naukowcy prowadzący wykłady i zajęcia dla studentów i doktorantów uczelni na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. To właśnie idea specjalnego funduszu, który planuje powołać GZM.


  • Bartosz Niedzielski z Katowic próbował zatrzymać zamachowca w Strasburgu. W niedzielę zmarł w szpitalu
    Pochodzący z Katowic 36-letni Bartosz Niedzielski to kolejna ofiara terrorystycznego ataku, do którego doszło 11 grudnia w Strasburgu. Wspólnie z kolegą próbował zatrzymać zamachowca. Obaj przypłacili to życiem.


  • Jak właściwie miał na imię Brodaty? To wcale nie takie oczywiste
    Henryka Brodatego, księcia, któremu prawie się udało zjednoczyć rozbitą na dzielnice Polskę, pewnie pamiętacie z lekcji historii. Z książki Beaty Maciejewskiej i Mirosława Maciorowskiego "Władcy Polski. Historia na nowo opowiedziana" dowiecie się, jak to było z nim naprawdę.


  • Pogodomy se po ślonsku: Maras, śmiyra i rajza "na łebka"
    Na wszysko "idzie" (można) z casym "nabadać" (przyzwyczaić się). No i my nabadali na tyn "maras" (brud, błoto, nieporządek), sadze, śmierdzoncy "luft" (powietrze).


  • Nic bardziej obciachowego nie zobaczycie. Kultura w Katowicach to kultura samochodu
    W niedzielny wieczór plac Wojciecha Kilara zamienił się w parking. Niestety, po raz kolejny. Pytanie, dlaczego wszyscy to akceptują?


  • Obchody 37. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek. Szef "Solidarności" mówił o dekomunizacji sądów
    W niedzielę odbyły się uroczyste obchody 37. rocznicy pacyfikacji kopalni "Wujek" w Katowicach. Piotr Duda, szef "Solidarności", mówił, że konieczna jest dekomunizacja sądów


17 Grudnia 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Florian, Jolanta,
Łazarz, Olimpia,
Warwara, Żyrosław
Do końca roku zostało 15 dni.

Warning: Parameter 1 to modMainMenuHelper::buildXML() expected to be a reference, value given in /home/helmut007/ftp/e-laziska.pl/libraries/joomla/cache/handler/callback.php on line 99
..::Reklama::..

Polecamy w TV

  • Na Wspólnej
    jutro 30.10.2018 20:15 TVN Janusz proponuje Dance wspólny wyjazd do Stanów Zjednoczonych na rok. Marek przyjmuje nową opiekunkę. Kobieta robi na nim wrażenie. W szkole Antosi policja przesłuchuje młodzież w sprawie śmierci Łukasza. Dziewczyna bardzo to przeżywa. Po lekcjach do niej i Kuby podchodzą starsi koledzy Łukasza i im grożą. Joachim i Ewelina ustalają z Ziębami szczegóły przyjęcia weselnego. Panna młoda nie szczędzi Beacie złośliwości. Do baru przychodzi Kazik, który chce się pożegnać. Mężczyzna liczy na to, że zdoła zainteresować sobą Beatę. tv.wp.pl





Skup nieruchomości, płacimy gotówką


Partnerzy medialni ......