Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości 


Skup nieruchomości, płacimy gotówką






..::Reklama::..
Zamek w Niedzicy kryje wiele legend. Ma tam być ukryty skarb Inków
 Zamek w Niedzicy

Pierwsza legenda o zamku w Niedzicy dotyczy jego usytuowania na skale i raczej mało kto w nią wierzy. Druga legenda w wielu fragmentach nie jest fikcją. Może nawet w ogóle nią nie jest. Choć stwierdzenie, ile w tej historii prawdy jest bardzo trudne.
Zamek w Niedzicy znajduje się nad Jeziorem Czorsztyńskim, niedaleko Pienińskiego Parku Narodowego. Bliżej stąd na Słowację niż do leżącego 40 km na południowy zachód Zakopanego. Jest to jedna z większych atrakcji okolicy, dobrze znana tym, którzy dotarli nad Dunajec.
Zamek w Niedzicy pierwotnie był średniowieczną warownią zbudowaną na wapiennym wzniesieniu nad Dunajcem. Data jego budowy nie jest znana. Wiadomo tylko, że powstał na początku XIV wieku. Jego pierwszym właścicielem najprawdopodobniej był Kokosz Berzewicz.
Legenda o złym panie zamku w Niedzicy
Według jednej z legend, w czasie gdy Pieniny były pustoszone przez tatarskie najazdy, panem zamku był okrutny i próżny człowiek. W obawie o własną wygodę miał on zakazać udzielania schronienia w zamku wszystkim przybyszom.
Pewnego dnia przed bramą zjawiła się uciekająca przed Tatarami młoda zakonnica. Według legendy Zamek w Niedzicy wydawał się jej ratunkiem, ale wycieńczona ucieczką nie została wpuszczona do zamku.
Strażnik próbował przekonać pana zamku w Niedzicy, aby wpuścił zakonnicę do środka. Jednak bezskutecznie. Jeszcze tej samej nocy rozpętała się potężna burza, a niektórzy mieli słyszeć tajemnicze głosy, że pewnego dnia zamek pogrąży się w ruinie.
Według legendy o zamku w Niedzicy następnego dnia zobaczono na skalę rysę. Od tej pory szczelina się powiększa, aż pewnego dnia pochłonie zamek w ramach kary za nieudzielenie pomocy przez próżnego właściciela zamku w Niedzicy.
Legenda o skarbie Inków na Zamku w Niedzicy
Kolejna legenda związana z zamkiem w Niedzicy przenosi nas do XVIII wieku. Potomkiem Kokosza Berzewicza, Sebastian miał wyjechał do Ameryki Południowej, gdzie poślubił Indiankę ze szlacheckiego rodu. Doczekał się z nią córki Uminy, która wyszła za mąż za syna słynnego Tupaca Amaru.
W tym czasie wybuchło indiańskie powstanie przeciwko Hiszpanom. Zakończyło się ono klęską oraz śmiercią Tupaca Amaru. 
Według legendy, wtedy też Umina, jej mąż, Sebastian Berzewicz oraz inni ocalali zabierają cenne skarby i uciekają do Europy.

Ostatecznie Sebastian Berzewicz, Umina i jej syn Antonio, trafiają na zamekw Niedzicy. Tam mają być bezpieczni od ścigających ich Hiszpanów, ale po jakimś czasie w niewyjaśnionych okolicznościach Umina zostaje zabita.
Wnukiem Berzewicza zajęła się dalsza rodzina, która nie próbowała wyjaśnić sprawy skarbu Inków. Według legendy związanej z zamkiem w Niedzicy miało to przynosić nieszczęście.
Ile w tym prawdy? Trudno powiedzieć. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy w lipcu 1946 roku na zamku w Niedzicy pojawia się Andrzej Benesz. Legenda związana ze skarbem i zamkiem w Niedzicy jest ciągle żywa w jego rodzinie, bo to on jest jednym z potomków ocalałego Antonia. W asyście milicji rozbija stopień zamkowych schodów i wyciąga ołowianą tubę.
W środku był kipu, czyli indiańskie pismo węzełkowe. Miało ono być rozszyfrowane w Ameryce Południowej,ale tutaj znowu ślad po skarbie Inków się urywa. Andrzej Benesz, wtedy wicemarszałek Sejmu, zginął w wypadku samochodowym w 1976 roku. Skarb do dzisiaj ma być nieodnaleziony.

Źródło: onet.pl


..::Reklama::..




Łaziska Górne Ratusz 1936 rok



Noclegi Katowice


..::Reklama::..
  • Ogrodzenie wokół schroniska w Katowicach zostało rozwalone. Nowe ma kosztować 58 tys. zł
    W Katowicach Brynowie trwa remont schroniska dla bezdomnych kobiet i kobiet z dziećmi. - Placówka miała solidne ogrodzenie ze słupami z cegły klinkierowej. Całe zostało rozwalone. O co tu chodzi? - pytają okoliczni mieszkańcy.


  • Jaka będzie komunikacja publiczna? Przepytamy szefa metropolii i prezydentów największych miast
    W ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Rozwoju 22 września zapraszamy na debatę o komunikacji w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.


  • Pogodomy se po ślonsku. Lauba z rynkowkami i aintryt na Korfantego
    Skisz zarazy latoś my se niy porajzowali, niy łodprawialimy srogich fajerow i nawet Korfanty musioł pocekać. Wszysko przisztopowało i poleku probujymy żyć jak downi. Ale nojbarzi koronawirus ukrziwdziył tych, kerzi som w "altershajmach" (domach opieki) abo "flegynhajmach" (domach pielęgnacyjnych), bo poł roku niy widzieli sie ze swojom familjom.


  • 13. Zagłębiowska Masa Krytyczna. Kolejka w Sosnowcu, ognisko w Będzinie, niespodzianki nad Pogorią III
    Z rodziną, sąsiadami, przyjaciółmi, a nawet z szefową. Ponad dwa tysiące rowerzystów przejechało z Sosnowca do Dąbrowy Górniczej z przerwą na kiełbaski z ogniska na będzińskiej plaży miejskiej. Była to trzynasta i nietypowa edycja Zagłębiowskiej Masy Krytycznej.


  • Kolekcjoner żołnierzyków z Siemianowic Śląskich: "Chcę podzielić się swoją wiedzą"
    Robert Rupala z Siemianowic Śląskich zgromadził dużą kolekcję figurek żołnierzy. O każdej z nich potrafi mówić godzinami i chętnie dzieli się wiedzą z miłośnikami historii.


  • Górnik Zabrze na ligę patrzy z góry. Jak do tego doszło
    Rok temu niektórzy fachowcy zastanawiali się, czy Górnik zdoła się utrzymać w ekstraklasie. Teraz drużyna Marcina Brosza jest liderem z kompletem zwycięstw. Czy rzeczywiście sensacyjnym?


  • Zwierząt nie interesuje, komu zawdzięczają zmiany na lepsze
    - Do głowy by mi nie przyszło, że będę dzwonił z podziękowaniami do posła i wiceministra PiS - mówi Jacek Bożek, szef Klubu Gaja.


  • Portret wroga. Jeden średni grzyb może zabić dorosłego człowieka
    Muchomor zielonawy (sromotnikowy) mylony bywa przez grzybiarzy z gąskami i gołąbkami. Mylą się nie tylko ci początkujący grzybiarze.


20 Września 2020
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Dionizy, Eustachy,
Eustachiusz, Fausta,
Faustyna, Filipina,
Irena, Oleg, Ostap,
Sozant
Do końca roku zostało 103 dni.
..::Reklama::..



Skup nieruchomości, płacimy gotówką


Partnerzy medialni ......