Naszą witrynę przegląda teraz 22 gości 
Skup nieruchomości, płacimy gotówką




..::Reklama::..









..::Reklama::..
Nie taki kleszcz straszny...

 

Wakacje za pasem. Łąki, pola, lasy... A w tych lasach czyha Ixodes ricinus, czyli kleszcz pospolity. Co naprawdę grozi komuś, kto miał pecha i stał się "jadłodajnią" kleszcza?

W ostatnich latach stał się on zresztą pospolity już tylko z nazwy, bowiem gdy zbliża się pora wycieczek w plener, kleszcz zaczyna być częstym bohaterem artykułów i programów, ostrzegających przed groźnymi skutkami kontaktu z tym niepozornym stworzeniem. Na skutek "kleszczowej histerii", dochodzi czasem do tego, że letnicy unikają jak ognia kontaktu z okoliczną przyrodą, a pojawienie się na skórze charakterystycznego, napompowanego krwią ofiary odwłoka, staje się przyczyną wizyty w szpitalu zakaźnym i żądania natychmiastowej hospitalizacji.

 

Czy taki lęk przed tym małym pajęczakiem jest uzasadniony? Jak chronić siebie i swoich bliskich przed chorobami odkleszczowymi? Na te pytania odpowiada dr nauk medycznych Ewa Talarek z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego w Warszawie.
 
 

Załóżmy, że spacerowałam sobie po lesie, a po powrocie z wycieczki znajduję na swojej skórze zdrowo już opitego moją krwią kleszcza. Co powinnam zrobić?
- Usunąć kleszcza.

Łatwo powiedzieć! Ale jak?
- Na przykład pęsetą kosmetyczną. Należy złapać kleszcza jak najbliżej skóry i zdecydowanym ruchem pociągnąć przeciwnie do kierunku wkłucia. Chodzi o to, żeby nie kręcić kleszczem, a tym samym nie sprowokować u niego wymiotów. Również dlatego przed usunięciem kleszcza nie powinno się używać środków dezynfekujących ani środków zalecanych przez "medycynę ludową" - oliwy i innych tłuszczów. Wymioty kleszcza znacznie zwiększają ryzyko zakażenia zarazkami, których może być nosicielem. W aptekach dostępne są specjalne urządzenia do usuwania kleszczy - jest to coś w rodzaju wytwarzającej podciśnienie pompki. Osobiście, jestem zwolenniczką pęsety - używałam jej już do tego celu wielokrotnie.

A co zrobić, jeśli urwę kleszczowi odwłok?
- Wbrew obiegowej opinii, pozostawienie głowy kleszcza w skórze nie zwiększa ryzyka zakażenia. Należy pozostawić ją własnemu losowi i poczekać, aż odpadnie sama.

No, dobrze. Załóżmy, że kleszcz został wyjęty, ranka zdezynfekowana. Co dalej? Kiedy mogą się pojawić ewentualne objawy choroby? I jakie one są?
- Trzeba zacząć od tego, że kleszcze mogą przenosić zarazki różnych chorób. Praktycznie, w Polsce występują trzy: choroba bakteryjna zwana boreliozą, wirusowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu oraz anaplazmoza. Najczęstszą z nich jest borelioza. Na ogół pierwszym objawem boreliozy jest tzw. rumień wędrujący, czyli zmiana skórna pojawiająca się w miejscu po ukłuciu kleszcza. Może ona wystąpić od trzech do nawet trzydziestu dni po ukłuciu. Dlatego należy uważnie obserwować to miejsce.

Jak taki rumień wygląda i dlaczego jest "wędrujący"?
- Zwykle jest okrągły lub owalny i nie wystaje ponad poziom skóry. Wyraźnie można określić jego obwód, który ma różową lub czerwoną barwę. Natomiast w środku takiego okręgu skóra wygląda na niezmienioną. A "wędrujący", bo w miarę upływu czasu powiększa się, czyli średnica zmiany rośnie. Uwaga! Nie każda zmiana skórna, jaka pojawi się w miejscu po ukłuciu kleszcza, jest rumieniem wędrującym. O wiele częściej obserwujemy zmiany alergiczne lub toksyczno-zapalne. Na ogół pojawiają się one bezpośrednio po ukłuciu, często towarzyszy im obrzęk (czyli skóra jest trochę wypukła) i rzadko ich średnica przekracza kilka centymetrów. Jeśli zauważymy rumień wędrujący, należy udać się do lekarza. Jeśli lekarz będzie miał wątpliwości, skieruje nas do specjalisty chorób zakaźnych.

A jak wygląda leczenie? Czy grozi nam pobyt w szpitalu?
- Leczenie polega na przyjmowaniu antybiotyku doustnie i prowadzone jest ambulatoryjnie. Należy tylko pamiętać, że kuracja powinna trwać trzy tygodnie, mimo że rumień na ogół znika już po kilku dniach przyjmowania leku. Jeżeli rumień zostanie przeoczony, nie rozpoznany lub w ogóle nie wystąpi, a co za tym idzie, leczenie nie zostanie zastosowane, mogą rozwinąć się inne postacie boreliozy - zajęcie układu nerwowego, stawów, rzadziej serca i innych narządów.

Co nas powinno zaniepokoić?
- U dorosłych zajęcie układu nerwowego objawia się najczęściej dolegliwościami "korzonkowymi". U dzieci zaś występuje jako porażenie nerwu twarzowego (na jednej połowie twarzy nie pracują mięśnie mimiczne) lub zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. To ostatnie objawia się gorączką, bólami głowy i ogólnie złym samopoczuciem. W takich sytuacjach należy, oczywiście, zgłosić się do lekarza, który skieruje do szpitala. W tym przypadku antybiotyki podaje się dożylnie, a leczenie trwa od dwóch do czterech tygodni. Natomiast boreliozowe zapalenie stawów może być leczone doustnie, czyli w domu, a w razie niepowodzenia potrzebna może być hospitalizacja. Muszę podkreślić, że w przypadku zajęcia układu nerwowego oraz zapalenia stawów borelioza musi być potwierdzona specjalistycznymi badaniami. Trzeba też wykluczyć inne przyczyny obserwowanych dolegliwości.

A co z pozostałymi dwiema chorobami odkleszczowymi?
- W niektórych regionach Polski - np. na Mazurach, Suwalszczyźnie lub Białostocczyźnie - część kleszczy zakażona jest wirusem zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Człowiek może zostać zarażony poprzez ukłucie kleszcza, ale także na skutek wypicia surowego mleka zakażonej krowy. Na ogół pierwsze objawy choroby przypominają infekcję wirusową górnych dróg oddechowych, z gorączką, osłabieniem, bólami głowy. Po kilku dniach objawy ustępują, a po kolejnych kilku ponownie pojawia się gorączka, bóle głowy, nudności, czasem wymioty, czyli objawy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W ciężkich przypadkach mogą nawet wystąpić zaburzenia świadomości, drgawki i inne objawy neurologiczne. Może się zdarzyć, i często tak jest u dzieci, że występuje tylko pierwsza faza choroby. Jeśli pojawią się wyżej wymienione objawy, pacjent musi się zgłosić do lekarza, który zdecyduje, czy są wskazania do hospitalizacji. Nie znamy leku działającego na ten typ wirusa, zatem stosuje się jedynie leczenie objawowe. W zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych rokowanie jest dobre, natomiast w zapaleniu mózgu przebieg może być ciężki, a całkowity powrót do zdrowia trwa czasem bardzo długo.

Brzmi strasznie.
- Ale statystyki są pocieszające. Najczęściej występują postacie łagodne, zakończone szybkim i całkowitym powrotem do zdrowia. Ciężki przebieg choroby obserwowany jest o wiele rzadziej. W ogóle należy podkreślić, że odkleszczowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu występuje znacznie rzadziej niż łagodniejsza w przebiegu borelioza. A na boreliozę mamy antybiotyki. Natomiast anaplazmoza jest w Polsce rzadko rozpoznawana. Rozpoczyna sie nagle gorączką i objawami grypopodobnymi, mogą też wystapić wymioty lub
biegunka. Na ogół leczy się ją antybiotykiem w szpitalu. U chorych nie leczonych objawy mogą utrzymywać się kilka tygodni.

Czy można się uchronić przed chorobami przenoszonymi przez kleszcze?
- Można, bo można unikać kleszczy. Wybierając się w miejsca ich występowania (są to najczęściej pogranicza lasów z roślinnością do półtora metra wysokości), powinniśmy pamiętać o odpowiednim stroju. Niektórzy zalecają bardzo skrajną wersję takiego ubioru - kapelusz lub czapka z daszkiem, długi rękaw (najlepiej ze ściągaczem), długie nogawki wpuszczone w skarpetki i buty z wysoką cholewką. Osobiście, nie używam. Proszę sobie wyobrazić siebie w takim stroju, wędrującą w trzydziestostopniowym upale. Horror! Wydaje mi się, że istotniejsze jest dokładne obejrzenie skóry po powrocie z wycieczki i usunięcie ewentualnych kleszczy. Uważa się bowiem, że do zakażenia przenoszonymi przez nie zarazkami dochodzi, jeśli czas żerowania w skórze jest dłuższy niż 12 godzin. Chyba, że kleszcz zwymiotuje... Można stosować tak zwane repelenty, czyli środki chemiczne odstraszające kleszcze. Do lekarza często zgłaszają się ludzie, którzy usunęli sobie kleszcza i domagają się profilaktycznego zastosowania jakichś leków. Mimo wszystko, nie stosuje się profilaktycznie antybiotyków (z myślą o boreliozie). Badania dowodzą, że ryzyko wystąpienia boreliozy, nawet tam, gdzie notuje się jej liczne przypadki, jest mniejsze niż ryzyko niepożądanego działania antybiotyków.

Gdy zaczyna się "sezon na kleszcza", wiele się mówi o szczepieniach profilaktycznych. Niektórzy lekarze bardzo do nich zachęcają. Warto czy nie warto?
- Po pierwsze, istnieje jedynie szczepionka przeciwko odkleszczowemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Na pewno warto ją zastosować, jeśli planujemy pobyt na terenach, gdzie występuje ta choroba. Dotyczy to także wyjazdów zagranicznych. (Zob. mapka występowania odkleszczowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu - przyp. red.) Można się zaszczepić w odpłatnych punktach szczepień - nie jest to szczepienie refundowane przez NFZ. Można też poprosić lekarza o receptę, nabyć szczepionkę w aptece i wrócić do lekarza, by zlecił wykonanie szczepienia. Nie dysponujemy szczepionką przeciwko boreliozie i anaplazmozie.

To jak to jest w końcu? Straszny ten kleszcz, czy nie straszny?
- Na pewno nie taki straszny, jak go malują. Osobiście jestem zdania, że większość ludzi przejawia nadmierny lęk przed kleszczami. Nie zwracamy uwagi na inne kwestie związane z zagrożeniem zdrowia (np. nie leczona próchnica, złe odżywianie się, przewlekłe stany zapalne...), a panikujemy na widok kleszcza wielkości główki od szpilki na naszej skórze. To zdecydowana przesada. Nie rezygnujmy z wypoczynku na łonie przyrody, zachowując zdrowy rozsądek. To, jak zwykle, najlepsza recepta.

* W 2005 roku zarejestrowano 4409 przypadków boreliozy. Jest to prawdopodobnie liczba zaniżona, bo nie wszystkie przypadki rumienia wędrującego są zgłaszane. Odkleszczowego zapalenia mózgu było w 2005 roku 430 przypadków. (Dane liczbowe pochodzą z meldunków Państwowego Zakładu Higieny.)

..::Reklama::..



MobilnyBiznes.pl - Biznes XXI wieku


..::Reklama::..
  • Brak chętnych na dyktando. Dlaczego dzieci boją się ortografii?





  • Uderzył czołowo w seata i uciekł. Miał dwa promile, nie miał prawa jazdy





  • Koniec przebudowy DK1. Kierowcy jadący z Katowic mogą już wjechać do centrum Tychów





  • Radny zaparkował na miejscu dla pieszych. "Mam prawo wyboru"





  • Gliwice zabierają się za tereny po dawnej Fabryce Drutu





  • Wąż boa na osiedlu. Na nogi postawiono policjantów i strażaków





  • Piotr Uszok przedstawił swojego kandydata na prezydenta. Obiecuje 100 mieszkań rocznie i baseny





  • Uniwersytet Ekonomiczny będzie mieć SPA





2 Października 2014
Czwartek
Imieniny obchodzą:
Dionizy, Leodegar,
Stanimir, Teofil,
Trofim
Do końca roku zostało 91 dni.
..::Reklama::..

Polecamy w TV

  • Pan i pani Killer
    dzisiaj 02.10.2014 20:40 TVP 2 Jen Kornfeldt pracuje w branży komputerowej. Po rozstaniu z ukochanym przestała wierzyć, że kiedykolwiek jeszcze się zakocha. Pewnego dnia rodzice proponują jej wspólne wakacje na Riwierze Francuskiej. W Nicei Jen poznaje inżyniera Spencera Aimesa. Romans przekształca się w trwały związek. Po trzech latach małżeństwa przeszłość Spencera daje o sobie znać w dniu jego trzydziestych urodzin. Jen odkrywa, że mąż był tajnym agentem służb wywiadowczych do zadań specjalnych. Wycofał się z branży, ale mocodawcy nie zaakceptowali jego decyzji. tv.wp.pl


 


Skup nieruchomości, płacimy gotówką

 
Partnerzy medialni ......
 

 

 

 

 
strony internetowe FHU Jurand

 
 
 Tanie Noclegi Mysłowice, Katowice, Jaworzno, Zabrze
MobilnyBiznes.pl - Biznes XXI wieku